Edocera sp. z o.o. opracowała prototyp urządzenia i potwierdziła możliwość wykrywania objawów udaru

15-10-2026

Edocera sp. z o.o., spółka zależna notowanej na GPW Grupy Scope Fluidics, potwierdziła w warunkach laboratoryjnych in vivo, że rozwijana w ramach projektu technologia pozwala na wykrywanie objawów wskazujących na wystąpienie udaru. Tym samym, zgodnie z zapowiadanym harmonogramem, został osiągnięty Cel II projektu, polegający na opracowaniu prototypu urządzenia.

Osiągnięcie Celu II potwierdza, że rozwijana przez nas technologia potrafi wykrywać zaburzenia przepływu krwi w naczyniach zaopatrujących ośrodkowy układ nerwowy. Potwierdzenie działania technologii daje nam podstawę do stworzenia docelowego systemu i jest powodem wielkiej satysfakcji dla całego zespołu i grupy Scope. Teraz możemy rozpocząć prace nad realizacją Celu III, w ramach którego powstanie pierwsza niekomercyjna wersja urządzenia.  Chcemy ją mieć gotową już w przyszłym roku, by w kolejnych latach przeprowadzić weryfikację rynkową, a następnie proces certyfikacji – mówi Marcin Izydorzak, wiceprezes Scope Fluidics.

Na realizację Celu II spółka wydała ok. 9 mln zł wobec wstępnie szacowanych 15 mln zł. Wstępnie szacowany budżet na realizację Celu III wynosi z kolei nie więcej niż 13 mln zł. Finansowanie ze strony Scope będzie odbywało się w transzach uzależnionych od postępów i potrzeb projektowych, z uwzględnieniem sytuacji finansowej grupy. Jednocześnie Zarząd Scope zakłada, że realizacja Celu III będzie częściowo finansowana ze źródeł innych niż dokapitalizowanie ze strony Scope.

Dla przypomnienia, w marcu 2026 r. Scope Fluidics dopuścił możliwość pozyskania udziałowego finansowania zewnętrznego bezpośrednio na poziomie projektów wywodzących się ze Scope Discovery na wcześniejszych etapach ich rozwoju. Dodatkowo we wrześniu 2026 r. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości przyznała warunkowo spółce Edocera dofinansowanie w kwocie 12,2 mln zł.

W ramach projektu EDOCERA rozwijany jest system ciągłego monitorowania ryzyka udaru i zdarzeń sercowo-naczyniowych, składający się z urządzenia noszonego (wearable), zintegrowanego oprogramowania wykorzystującego algorytmy sztucznej inteligencji oraz dedykowanej aplikacji. Zgodnie z założeniami produkt miałby zbierać równocześnie kilka sygnałów fizjologicznych z organizmu, dzięki czemu w czasie rzeczywistym dostarczałby ratujące życie wnioski zarówno jego użytkownikom, jak i ich kontaktom alarmowym.

Według wstępnych założeń projektu, użytkownikiem końcowym systemu EDOCERA mają być osoby korzystające z produktu w warunkach poza ambulatoryjnych, jednak badana jest także możliwość wykorzystywania go w szpitalach. Przy okazji prac, m.in. w wyniku pogłębianych badań rynkowych, identyfikowane są również dodatkowe możliwości generowania przychodów, w tym niemedyczne scenariusze wykorzystania technologii.

„W opracowanej przez nas technologii widzimy potencjał zarówno w obszarze medycyny prewencyjnej i zdalnego monitorowania stanu zdrowia, jak i w innych – niemedycznych – zastosowaniach, które mogą otworzyć dodatkowe możliwości jej komercjalizacji. Nasze analizy rynkowe pozwalają identyfikować scenariusze, w których droga do wdrożenia rynkowego mogłaby być nawet krótsza niż w przypadku docelowego produktu medycznego. Niemniej jednak rozwój systemu EDOCERA z jego pierwotnie zakładanym zastosowaniem pozostaje naszym priorytetem. Chcemy opracować rozwiązanie, które odpowie na realne potrzeby związane z monitorowaniem ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych, a kolejne etapy prac pozwolą nam lepiej określić możliwości kliniczne i potencjał komercyjny naszej technologii” – mówi Mateusz Bednarski, szef projektu EDOCERA.